wtorek, 17 lipca 2012

62.2


Kolejny taki sam dzień.
Niczym się nie różniący od pozostałych od ostatnich dwóch tygodni.
Siedze w domu. Jem. Wymiotuje.
Bez żadnych uczuć, nie ma u mnie miejsca na radość ani smutek.
Nikt nie słyszy mojego śmiechu ani nie widzi moich łez.
Chyba już nie potrafię czuć.
Po prostu jestem. Nic nie wnoszę, nic nie zabieram.

Waga stanęła w miejscu.
Może jutro drgnie.
Chcę wreszcie zejść poniżej 60 !
Gdyby dało się po prostu nie jeść. Wynaleźć jakieś tabletki na głód żeby odżywiały organizm i zaprzestać produkowania jedzenia.
Życie byłoby takie proste !

10 komentarzy:

  1. z tym wymiotowaniem to lipa straszna ;/ ja się ciszę, że nie mam takiego problemu, al Tobie kochana bardzo współczuję. A jak tam Twój bilans? Dobrze było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zapisuje bilansów. to nie ma sensu bo i tak się wszystkiego pozbywam.. ;|

      Usuń
  2. Kochanie, sama wiesz jak dobrze Cię rozumiem. Mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień, kiedy staniesz przed lustrem i zobaczysz piękną chudą dziewczynę, WARTOŚCIOWĄ dziewczynę. Na pewno już taka jesteś , tylko ta choroba nie daje Ci tego odczuć, tak samo jak mi;( Pamiętaj, że jestem z Tobą i czuję się z Tobą silnie związana, bo jesteś bardzo podobna do mnie. Wierzę, że w końcu uda Ci się zejść poniżej 60 a potem osiągniesz wszystko co chcesz. Trzymaj się i pamiętaj że jestem z Tobą;*

    OdpowiedzUsuń
  3. wiem, jak to jest. sama wymiotowałam, ale odkąd byłam dwa razy w szpitalu z powodu gardła, przestałam wymiotować. potem sie przeczyszczałam, ale to sprawiało mi zbyt dużo bólu i niszczyło jelita, postanowiłam, więc skupić sie na diecie, ograniczeniu jedzenia i samokontroli. :) współczuje Ci kochana, ale wiem, że pewnego dnia wstaniesz rano i z mocną determinacją powiesz NIE!.
    powodzenia! 3maj sie ; **
    http://gruba-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chcę się leczyć ale termin mam dopiero we wrześniu.
      do tego czasu muszę się jeszcze zdobyc na odwagę i powiedzieć mamie.
      Mam nadzieję że tak będzie.
      Dziękuję za wsparcie ;*

      Usuń
  4. Widzę, że masz kilka pytań do mnie, ja też jestem ciekawa jak to było i jest u ciebie. Co myślisz o porozmawianiu na gg?

    OdpowiedzUsuń
  5. znam ten stan wyjałowienia z uczuć, mam nadzieje ze ci szybciorem przejdzie i usmiechniesz sie do nas ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. ale niestety życie nie jest proste, musimy sobie dać jakoś radę.. trzymaj się chudziutko ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko sie ułoży, zobaczysz. ;)
    http://zagubiona63.blogspot.com/
    + dodaję.

    OdpowiedzUsuń