wtorek, 17 lipca 2012

62.2


Kolejny taki sam dzień.
Niczym się nie różniący od pozostałych od ostatnich dwóch tygodni.
Siedze w domu. Jem. Wymiotuje.
Bez żadnych uczuć, nie ma u mnie miejsca na radość ani smutek.
Nikt nie słyszy mojego śmiechu ani nie widzi moich łez.
Chyba już nie potrafię czuć.
Po prostu jestem. Nic nie wnoszę, nic nie zabieram.

Waga stanęła w miejscu.
Może jutro drgnie.
Chcę wreszcie zejść poniżej 60 !
Gdyby dało się po prostu nie jeść. Wynaleźć jakieś tabletki na głód żeby odżywiały organizm i zaprzestać produkowania jedzenia.
Życie byłoby takie proste !

poniedziałek, 16 lipca 2012

62.3


Nienawidze mojej matki..
Dzień był piękny, bulimia zapukała do mnie tylko 2 razy (co jak na mnie jest wyjątkowym sukcesem), popołudnie spędziłam z dziewczynami na kawie, wypaliłam kilka fajek (!) i wróciłam do domu naładowana pozytywną energią.
Ale ona musiała wszystko popsuć. Jak zwykle. Czasami myśle, że to wszystko przez nią. Wystarczy tylko jedno zdanie jak np.: "zawsze wszystko psujesz" i od razu mam ochotę uciec z tego domu, upić się albo zjeść pół lodówki a potem wszystko zwymiotować. Na złość jej.
"Bliscy" ranią najbardziej...
 Poza tym ostatnio coraz częściej mam wrażenie, że kiedy idę ulicą wszyscy na mnie patrzą i WIEDZĄ. Jakbym miała to wypisane na twarzy. Nie mogę patrzeć im w oczy. Jestem wyrzutkiem, odmieńcem, nie pasuje do ich poukładanego świata.
Boję się swoich myśli...

niedziela, 15 lipca 2012

Nowy początek.

  Zakładam bloga w nadziei, że pomoże mi wreszcie schudnąć. Jest źle, nawet bardzo. Kiedy staje na wadze chcę mi się płakać. W lustro nie patrzę już od dłuższego czasu. Ale nie to jest najgorsze. Mam ochydny sekret, moją "ukochaną" przyjaciółkę - bulimię...
  Ten blog będzie zapisem moich wzlotów i upadków, mojej drogi do chudości. W przyszłości pewnie też walki z chorobą. Na razie żyję od napadu do napadu w oczekiwaniu na dzień, kiedy na wadzę wreszcie zobaczę mniej niż 60 kg. Mam nadzieje, że ten dzień nastąpi już niedługo. A na razie piosenka mojego życia :
http://www.youtube.com/watch?v=BrbCkdAu0Pw.